Przejdź do głównej treści
polski zł

Najwyższej jakości kwasy Omega 3-6-9 – Wybierz wsparcie dla zdrowia

Menu
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Menu
Menu
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Zespół jelita drażliwego (IBS) – czy suplementy naprawdę mogą złagodzić objawy?

Ból brzucha, wzdęcia, gazy, biegunki, zaparcia albo okresy, w których jeden problem zastępuje drugi.

Dla części osób to sporadyczna niedogodność. Dla innych dolegliwości są na tyle częste, że zaczynają wpływać na jedzenie, pracę, podróżowanie czy zwykłe wyjście z domu.

A potem pojawia się jeszcze jeden problem.

Badania nie zawsze pokazują zmianę, która w prosty sposób tłumaczyłaby wszystkie te dolegliwości.

I właśnie wtedy możemy spotkać się z rozpoznaniem zespołu jelita drażliwego, czyli IBS.

Tylko co właściwie oznacza taka diagnoza?

Czy skoro w jelicie nie znaleziono wyraźnego uszkodzenia, objawy są mniej „prawdziwe”?

I przede wszystkim — czy możemy zrobić coś, żeby je złagodzić?

Na rynku znajdziemy przecież probiotyki, maślan sodu, błonnik, glutaminę, olejek miętowy i dziesiątki innych preparatów reklamowanych jako wsparcie dla jelit.

Dlatego zamiast tworzyć kolejną listę „najlepszych suplementów na IBS”, spróbujmy najpierw zrozumieć, czym właściwie jest IBS, a następnie sprawdźmy, które popularne suplementy rzeczywiście mają za sobą badania i co dokładnie z tych badań wynika.

Tagi: zespół jelita drażliwego suple co brać na IBS

Czym właściwie jest IBS?

IBS, czyli zespół jelita drażliwego, należy obecnie do grupy zaburzeń określanych jako zaburzenia interakcji jelito–mózg.

To określenie jest bardzo ważne.

W IBS problem nie musi polegać na tym, że w jelicie znajduje się nadżerka, guz, owrzodzenie czy inna widoczna zmiana strukturalna.

Nie oznacza to jednak, że z jelitem „nic się nie dzieje”.

W powstawaniu objawów mogą uczestniczyć między innymi zaburzenia motoryki przewodu pokarmowego, zwiększona wrażliwość na bodźce pochodzące z jelit, zmiany środowiska jelitowego i mikrobioty oraz sposób, w jaki układ nerwowy odbiera i przetwarza informacje napływające z przewodu pokarmowego.

Dlatego coraz częściej zamiast patrzeć oddzielnie na jelito i mózg, mówi się o osi jelito–mózg.

Komunikacja odbywa się w obie strony.

Jelito wysyła informacje do układu nerwowego, a układ nerwowy wpływa między innymi na motorykę, czucie i funkcjonowanie przewodu pokarmowego.

I właśnie ta dwukierunkowa komunikacja pomaga zrozumieć coś, co dla wielu osób z IBS bywa szczególnie frustrujące.

Jak to możliwe, że badania nie pokazują wyraźnego uszkodzenia jelita, a ból, wzdęcia czy uczucie rozpierania są jak najbardziej realne?

Schemat dwukierunkowej komunikacji między jelitem a mózgiem oraz nadwrażliwości trzewnej w IBS

Jednym z elementów odpowiedzi jest nadwrażliwość trzewna.

Skoro badania są prawidłowe, dlaczego brzuch naprawdę boli?

Wyobraźmy sobie, że jelito zostaje rozciągnięte przez znajdujący się w nim gaz lub treść pokarmową.

U jednej osoby taki bodziec może zostać odebrany jedynie jako uczucie pełności.

U innej podobny bodziec może wywoływać znacznie większy dyskomfort albo ból.

Jednym z mechanizmów obserwowanych w IBS jest właśnie nadwrażliwość trzewna.

Oznacza to, że sygnały pochodzące z narządów wewnętrznych mogą być odbierane lub przetwarzane inaczej niż u osób bez IBS.

Nie znaczy to, że ból jest „wymyślony”.

I nie znaczy, że IBS jest chorobą psychiczną.

Ból jest realny.

Po prostu mechanizm jego powstawania nie zawsze polega na uszkodzeniu tkanki, które możemy zobaczyć podczas badania obrazowego czy endoskopowego.

To również pomaga zrozumieć, dlaczego stres i stan emocjonalny mogą u części osób wpływać na nasilenie objawów jelitowych, ale nie oznacza, że są ich jedyną przyczyną.

Jelito i mózg pozostają ze sobą w stałej, dwukierunkowej komunikacji.

I już w tym miejscu widać pierwszy problem z poszukiwaniem jednego uniwersalnego preparatu „na IBS”.

Bo również samo IBS nie u każdego wygląda tak samo.

IBS nie u każdego wygląda tak samo

Zespół jelita drażliwego dzieli się na kilka podtypów.

IBS-C

Dominuje problem zaparć i twardych stolców.

IBS-D

Dominuje biegunka i luźne lub wodniste stolce.

IBS-M

Występują zarówno stolce twarde, jak i luźne lub wodniste.

IBS-U

Objawy spełniają kryteria IBS, ale wzorzec wypróżnień nie pozwala zakwalifikować ich do pozostałych grup.

Do oceny konsystencji stolca wykorzystuje się między innymi Bristolską Skalę Uformowania Stolca.

Ten podział nie jest wyłącznie akademicki.

Jeżeli u jednej osoby dominują zaparcia, u drugiej biegunka, a u trzeciej przede wszystkim ból i wzdęcia, trudno oczekiwać, że każdej z nich pomoże dokładnie ta sama interwencja.

Podział zespołu jelita drażliwego na IBS-C, IBS-D, IBS-M i IBS-U w odniesieniu do konsystencji stolca

Zanim jednak zaczniemy zastanawiać się, co może pomóc, pozostaje jeszcze bardziej podstawowe pytanie.

Skąd właściwie wiadomo, że mamy do czynienia z IBS?

Jak rozpoznaje się IBS?

W 2026 roku opublikowano nowe kryteria Rome V.

Według nich IBS wiąże się z nawracającym, ale nie ciągłym bólem lub dyskomfortem brzucha, występującym średnio przez co najmniej 3 dni w miesiącu w ciągu ostatnich 3 miesięcy.

Objawom muszą towarzyszyć co najmniej dwa spośród trzech elementów:

  • związek z wypróżnieniem,

  • zmiana częstotliwości stolca,

  • zmiana formy lub wyglądu stolca.

Nie oznacza to jednak, że kryteria Rome V są internetowym testem, po którego wypełnieniu możemy samodzielnie postawić sobie diagnozę.

Rozpoznanie wymaga odpowiedniego kontekstu klinicznego.

Współczesne podejście zmierza natomiast do tego, aby IBS rozpoznawać pozytywnie na podstawie charakterystycznego obrazu klinicznego i odpowiedniej oceny pacjenta, zamiast traktować je wyłącznie jako diagnozę stawianą dopiero po wykonaniu każdej możliwej procedury diagnostycznej.

Ma to jednak również drugą stronę.

Nie każdy ból brzucha, zaparcie czy biegunka oznaczają IBS.

Kiedy nie powinniśmy wszystkiego tłumaczyć IBS?

Istnieją sytuacje, w których konieczna jest dalsza ocena lekarska.

Szczególną uwagę powinny zwracać między innymi:

  • krwawienie z przewodu pokarmowego,

  • niewyjaśniona utrata masy ciała,

  • niedokrwistość,

  • nowe lub szybko zmieniające się objawy,

  • niektóre objawy występujące w nocy,

  • nieprawidłowości stwierdzone podczas badań,

  • obciążający wywiad rodzinny dotyczący określonych chorób przewodu pokarmowego.

Nie jest to pełna lista wszystkich możliwych sytuacji alarmowych.

Jeżeli objawy są nowe, nasilone albo budzą niepokój, suplement nie powinien zastępować diagnostyki.

: Kryteria Rome V dla IBS i przykładowe sytuacje wymagające dalszej oceny lekarskiej

Zanim kupimy suplement

Skoro artykuł dotyczy suplementacji, łatwo byłoby teraz przejść bezpośrednio do kapsułek i proszków.

Byłoby to jednak nieuczciwe.

Postępowanie w IBS jest znacznie szersze.

Znaczenie mogą mieć między innymi sposób odżywiania, regularność posiłków, aktywność fizyczna, sen, indywidualna tolerancja określonych produktów oraz interwencje oddziałujące na oś jelito–mózg.

Jedną z najlepiej przebadanych strategii dietetycznych jest dieta o ograniczonej zawartości FODMAP.

I tutaj warto od razu wyjaśnić bardzo ważną rzecz.

Low-FODMAP nie powinna oznaczać maksymalnego ograniczania produktów przez resztę życia.

Klasyczne podejście obejmuje krótką fazę ograniczenia określonych fermentujących węglowodanów, następnie ich stopniowe ponowne wprowadzanie i finalnie stworzenie możliwie szerokiej, indywidualnie tolerowanej diety.

U części osób zastosowanie znajdują również interwencje ukierunkowane na oś jelito–mózg, między innymi odpowiednio prowadzona terapia poznawczo-behawioralna czy hipnoterapia ukierunkowana na jelita.

Nie oznacza to, że IBS „siedzi w głowie”.

Wręcz przeciwnie.

Pokazuje to, że jelito i układ nerwowy tworzą system, którego elementy wzajemnie na siebie wpływają.

Elementy postępowania w IBS obejmujące dietę low-FODMAP i interwencje ukierunkowane na oś jelito–mózg

I dopiero w tym miejscu dochodzimy do suplementów.

Bo jeżeli IBS może mieć różny przebieg, różne dominujące objawy i nie u każdego dokładnie te same mechanizmy, trudno oczekiwać, że istnieje jeden preparat „na zespół jelita drażliwego”.

Dlatego zamiast pytać:

„Co brać na IBS?”

spróbujmy zadać bardziej konkretne pytanie:

Które suplementy rzeczywiście badano u osób z IBS, na jakie objawy mogły pomagać i jak mocne są na to dowody?

Błonnik – ale jaki?

„Jedz więcej błonnika” brzmi jak jedna z najbardziej uniwersalnych porad dotyczących jelit.

Problem polega na tym, że błonnik nie jest jedną substancją.

I w IBS ta różnica ma znaczenie.

Najlepsze podstawy mamy dla błonnika rozpuszczalnego, szczególnie psyllium, czyli łuski babki jajowatej.

Wytyczne wskazują, że błonnik rozpuszczalny może poprawiać globalne objawy IBS.

Jednocześnie nie mamy podobnych podstaw dla błonnika nierozpuszczalnego, takiego jak otręby pszenne. U części osób może on wręcz nasilać ból brzucha i wzdęcia.

To prowadzi do bardzo praktycznego wniosku:

więcej błonnika nie zawsze oznacza lepiej. Liczy się jego rodzaj.

Ważny jest również sposób jego wprowadzania.

Nagłe zwiększenie ilości błonnika może prowadzić do wzdęć i gazów, dlatego wytyczne zalecają rozpoczynanie od niewielkich ilości błonnika rozpuszczalnego i stopniowe ich zwiększanie w zależności od tolerancji.

Spośród analizowanych przez nas możliwości to właśnie błonnik rozpuszczalny ma obecnie jedno z najlepiej ugruntowanych miejsc w postępowaniu przy IBS.

Ale nawet w obrębie błonnika pojawiają się inne interesujące możliwości.

PHGG – błonnik szczególnie interesujący przy wzdęciach?

PHGG to częściowo hydrolizowana guma guar.

W jednym randomizowanym badaniu osoby z IBS otrzymywały 6 g PHGG dziennie przez 12 tygodni.

W porównaniu z placebo zaobserwowano poprawę dotyczącą wzdęć oraz łącznego wyniku obejmującego wzdęcia i gazy.

Jednocześnie nie wykazano istotnej poprawy ogólnego nasilenia IBS ani jakości życia.

I jest to bardzo dobry przykład tego, jak powinniśmy myśleć o suplementacji w IBS.

Nie zawsze pytamy:

„Czy ten preparat leczy IBS?”

Czasami bardziej właściwe pytanie brzmi:

„Czy może pomóc złagodzić konkretny objaw?”

W przypadku PHGG interesującym kierunkiem są właśnie wzdęcia i gazy, choć pojedyncze badanie nie wystarcza, żeby traktować ten błonnik jako uniwersalne rozwiązanie.

Porównanie błonnika rozpuszczalnego psyllium i PHGG omawianych w kontekście IBS

Jeszcze bardziej skomplikowana sytuacja zaczyna się jednak wtedy, kiedy zamiast jednego rodzaju błonnika sięgamy po preparat zawierający żywe mikroorganizmy.

Probiotyki – jeden z najbardziej skomplikowanych tematów

Jeżeli istnieje grupa suplementów szczególnie mocno kojarzona ze „zdrowiem jelit”, są nią prawdopodobnie probiotyki.

Tylko że pytanie:

„Czy probiotyki pomagają na IBS?”

jest właściwie źle postawione.

Probiotyki nie są jednym preparatem.

Znaczenie mają:

rodzaj, gatunek, szczep, dawka, konkretny preparat oraz populacja, w której został przebadany.

Przykładowo możemy spotkać nazwę:

Bifidobacterium longum 35624.

Bifidobacterium określa rodzaj.

longum — gatunek.

A 35624 — konkretny szczep.

Dlaczego to takie ważne?

Ponieważ wynik badania jednego szczepu nie jest automatycznie dowodem skuteczności wszystkich innych szczepów należących do tego samego gatunku.

Analiza badań poszczególnych szczepów opublikowana w 2026 roku wykazała korzystne wyniki dla wybranych punktów końcowych między innymi w badaniach Bifidobacterium longum 35624, Lactobacillus rhamnosus GG, Lactiplantibacillus plantarum 299v, Saccharomyces cerevisiae CNCM I-3856 oraz Bacillus coagulans Unique IS2.

Nie oznacza to jednak, że każdy z nich działa na wszystkie objawy IBS ani że dowody dla każdego są równie mocne.

Dla niektórych innych szczepów wyniki są niespójne albo nie wykazano istotnej skuteczności.

Brytyjskie BSG dopuszcza próbę stosowania probiotyku przez ograniczony czas, podkreślając jednocześnie bardzo niską jakość dowodów i brak możliwości wskazania jednego gatunku lub szczepu jako uniwersalnie skutecznego.

Dlatego patrząc na etykietę probiotyku, nie kierowałbym się wyłącznie hasłami:

„10 szczepów”

czy:

„50 miliardów bakterii”.

Więcej szczepów i większa liczba CFU nie oznaczają automatycznie większej skuteczności klinicznej.

Znacznie ciekawsze pytanie brzmi:

czy ten konkretny szczep lub preparat został przebadany w IBS i jaki efekt rzeczywiście zaobserwowano?

Elementy potrzebne do oceny probiotyku przy IBS: rodzaj, gatunek, szczep, dawka i konkretny preparat

Podobną ostrożność warto zachować w przypadku kolejnego popularnego preparatu.

Olejek z mięty pieprzowej – obiecujący, ale nie tak jednoznaczny, jak może się wydawać

Olejek z mięty pieprzowej należy do lepiej przebadanych preparatów roślinnych stosowanych przy IBS.

Metaanaliza obejmująca 10 randomizowanych badań i 1030 osób wykazała przewagę olejku nad placebo zarówno w odniesieniu do globalnych objawów IBS, jak i bólu brzucha.

Na pierwszy rzut oka brzmi to bardzo dobrze.

Autorzy tej samej analizy ocenili jednak jakość dowodów jako bardzo niską, a działania niepożądane występowały częściej w grupach stosujących olejek.

Co więcej, nowsze, rygorystyczne badania nie zawsze potwierdzały oczekiwane efekty.

W jednym z badań obejmującym 190 osób nie osiągnięto głównych punktów końcowych dotyczących odpowiedzi bólowej i ogólnej poprawy objawów, chociaż poprawiły się niektóre wyniki drugorzędowe.

W innym badaniu stosowano dojelitowy preparat zawierający 180 mg olejku trzy razy dziennie przez 6 tygodni.

Objawy wyraźnie poprawiły się zarówno w grupie otrzymującej olejek, jak i placebo, ale pomiędzy grupami nie stwierdzono istotnej statystycznie różnicy.

I tutaj warto zatrzymać się na chwilę.

Bo fakt, że część osób przyjmujących placebo również odczuwa poprawę, pojawia się w badaniach IBS często.

Skoro placebo pomaga, czy oznacza to, że objawy są „w głowie”?

Nie.

I w przypadku IBS jest to szczególnie ważne.

Efekt placebo nie oznacza, że ktoś udaje poprawę albo że jego wcześniejsze objawy były wymyślone.

Oczekiwania związane z leczeniem, wcześniejsze doświadczenia czy sam kontekst leczenia mogą wpływać na sposób przetwarzania sygnałów przez układ nerwowy.

A przecież przed chwilą mówiliśmy o tym, że w IBS znaczenie może mieć właśnie komunikacja pomiędzy jelitem a mózgiem oraz sposób przetwarzania sygnałów pochodzących z przewodu pokarmowego.

Dlatego sama informacja:

„po zastosowaniu preparatu 70% osób poczuło się lepiej”

nie wystarcza jeszcze do stwierdzenia, że preparat odpowiada za tę poprawę.

Musimy sprawdzić, co wydarzyło się w grupie placebo.

Jeżeli poprawę odnotowało również 65% osób otrzymujących placebo, interpretacja wyniku będzie zupełnie inna niż wtedy, gdy poprawiło się jedynie 10%.

I właśnie dlatego w badaniach klinicznych tak ważna jest grupa kontrolna.

Wracając więc do olejku miętowego — najbardziej uczciwe podsumowanie brzmi:

olejek z mięty pieprzowej ma interesujące dane dotyczące szczególnie bólu i globalnych objawów IBS, ale wyniki badań nie są całkowicie spójne, a jakość dowodów ma istotne ograniczenia.

Znaczenie ma również formulacja preparatu. Wyników badań konkretnych preparatów dojelitowych nie możemy automatycznie przenosić na każdy produkt zawierający miętę.

I jest jeszcze jedna ważna rzecz.

Olejek miętowy może u części osób powodować lub nasilać objawy refluksowe.

Jeżeli więc ktoś oprócz IBS zmaga się z refluksem, jest to szczególnie istotne.

Olejek z mięty pieprzowej w badaniach IBS oraz znaczenie placebo i objawów refluksowych

Glutamina – spektakularny wynik, ale spójrzmy, kogo właściwie badano

Glutamina jest dobrym przykładem tego, jak łatwo można wyciągnąć z badania znacznie szerszy wniosek, niż pozwalają na to dane.

W randomizowanym badaniu osoby otrzymywały 5 g glutaminy trzy razy dziennie przez 8 tygodni.

Główny punkt końcowy osiągnęło 79,6% osób przyjmujących glutaminę i 5,8% osób otrzymujących placebo.

To ogromna różnica.

Gdybyśmy zatrzymali się w tym miejscu, można byłoby stworzyć bardzo efektowny nagłówek:

„Glutamina skuteczna w IBS”.

Tyle że badanie nie obejmowało po prostu „osób z IBS”.

Badano konkretną grupę pacjentów z poinfekcyjnym IBS z dominującą biegunką oraz zwiększoną przepuszczalnością jelitową.

To zupełnie zmienia interpretację wyniku.

Badanie jest bardzo interesujące i uzasadnia dalsze prace nad glutaminą.

Nie daje jednak podstaw do stwierdzenia, że każda osoba z IBS powinna suplementować glutaminę. Sami autorzy wskazywali na potrzebę przeprowadzenia większych badań potwierdzających uzyskane wyniki.

To świetny przykład zasady, która będzie nam jeszcze potrzebna:

zanim przeniesiemy wynik badania na siebie, sprawdźmy, kogo właściwie badano.

Charakterystyka grupy badanej w badaniu glutaminy: poinfekcyjny IBS-D i zwiększona przepuszczalność jelitowa

Jeszcze innego rodzaju problem pojawia się przy maślanie sodu.

Maślan sodu – czy popularność odpowiada jakości dowodów?

Maślan stał się w ostatnich latach bardzo popularnym składnikiem preparatów przeznaczonych „na jelita”.

Biologicznie temat jest interesujący.

Maślan należy do krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych i jest między innymi źródłem energii dla komórek nabłonka jelita grubego.

Ale interesujący mechanizm biologiczny to jeszcze nie to samo co udowodniona poprawa objawów IBS po suplementacji.

I tutaj pojawia się bardzo ciekawy przykład.

W jednym z nowszych randomizowanych badań stosowano preparat zawierający mikrokapsułkowany maślan sodu.

Na pierwszy rzut oka można więc powiedzieć:

„badano maślan w IBS”.

Tylko że preparat zawierał jednocześnie maślan, pięć szczepów probiotycznych oraz scFOS.

Po czterech tygodniach odpowiednią ulgę w objawach zgłaszało 64,7% osób w grupie otrzymującej preparat i 42,0% osób otrzymujących placebo.

Jednocześnie po 12 tygodniach nie wykazano istotnej różnicy pomiędzy grupami w skali nasilenia IBS ani jakości życia, choć odnotowano różnice w niektórych innych ocenianych wynikach.

A nawet gdyby efekt był większy, pozostawałoby podstawowe pytanie:

który składnik preparatu za niego odpowiadał?

Maślan?

Probiotyki?

scFOS?

A może ich połączenie?

Dlatego badanie preparatu zawierającego maślan nie jest automatycznie dowodem skuteczności samego maślanu.

Na obecnym etapie dane dotyczące suplementacji samym maślanem w IBS są znacznie mniej jednoznaczne, niż mogłaby sugerować jego popularność.

Schemat preparatu badanego w IBS zawierającego maślan sodu, pięć szczepów probiotycznych i scFOS

I podobne rozróżnienie przyda nam się jeszcze raz — tym razem przy witaminie D.

Witamina D – ważna witamina, ale czy „na IBS”?

Zaczęto badać, czy suplementacja witaminy D może poprawiać objawy IBS.

Wyniki nie są jednak jednoznaczne.

Dobrym przykładem jest randomizowane badanie obejmujące 135 osób z IBS.

Uczestnicy otrzymywali 3000 IU witaminy D dziennie albo placebo przez 12 tygodni.

Co ciekawe, aż 60% badanych miało na początku niedobór lub niewystarczający poziom witaminy D.

Suplementacja skutecznie zwiększała jej stężenie, ale nie przyniosła istotnie większej poprawy nasilenia objawów IBS niż placebo.

I tutaj trzeba rozdzielić dwie rzeczy.

Jeżeli ktoś ma niedobór witaminy D, jego odpowiednie wyrównanie może być uzasadnione z powodów zdrowotnych.

Ale to nie jest to samo, co stwierdzenie:

„witamina D leczy IBS”.

Na obecnym etapie nie mamy podstaw, żeby traktować ją jako uniwersalny suplement łagodzący objawy zespołu jelita drażliwego.

Kurkumina – ciekawy mechanizm to jeszcze za mało

Kurkumina pojawia się w ogromnej liczbie suplementów i często bada się ją ze względu na potencjalne właściwości biologiczne.

Badano ją również w IBS.

Problem polega na tym, że liczba dobrej jakości badań klinicznych jest niewielka.

Metaanaliza obejmująca trzy badania i 326 uczestników wykazała kierunek efektu przemawiający na korzyść kurkuminy, ale wynik nie osiągnął istotności statystycznej, a pomiędzy badaniami występowała znaczna heterogeniczność.

Dlatego na obecnym etapie trudno uczciwie powiedzieć, że kurkumina ma potwierdzoną skuteczność w łagodzeniu objawów IBS.

To kolejny przykład bardzo ważnej zasady:

wiarygodny mechanizm biologiczny nie zastępuje badań klinicznych pokazujących realną poprawę objawów u ludzi.

Witamina D i kurkumina jako przykłady różnicy między mechanizmem biologicznym a potwierdzoną poprawą objawów IBS

Czyli jaki suplement wybrać przy IBS?

Po całym tym przeglądzie odpowiedź może wydawać się mniej prosta, niż oczekiwaliśmy.

I właśnie o to chodzi.

Nie istnieje jeden suplement, który możemy nazwać „suplementem na IBS”.

Znacznie sensowniej zacząć od pytania:

jaki problem próbujemy właściwie rozwiązać?

Jeżeli chodzi o regulację wypróżnień i globalne objawy IBS, jedną z najlepiej ugruntowanych interwencji pozostaje błonnik rozpuszczalny, szczególnie psyllium.

Jeżeli dominują wzdęcia i gazy, interesujące dane mamy między innymi dla PHGG, choć dowody są znacznie bardziej ograniczone.

Jeżeli rozważamy probiotyk, warto patrzeć na konkretny szczep i dane dotyczące właśnie tego szczepu lub preparatu, zamiast wybierać produkt wyłącznie na podstawie liczby bakterii.

Olejek z mięty pieprzowej ma dane dotyczące bólu i globalnych objawów IBS, ale wyniki nie są całkowicie spójne, jakość dowodów jest niska, a preparat nie będzie odpowiedni dla każdego.

Glutamina daje bardzo interesujący sygnał w konkretnej grupie pacjentów, ale nie możemy przenieść tego wyniku na wszystkich z IBS.

W przypadku maślanu popularność suplementów wyprzedza obecnie jakość dowodów pozwalających na mocne wnioski dotyczące samego maślanu.

A wyrównanie niedoboru witaminy D jest czymś innym niż stosowanie witaminy D jako terapii IBS.

Nie jest to więc gotowy schemat suplementacji.

To raczej sposób patrzenia na dostępne dowody i zadawania właściwych pytań przed wyborem preparatu.

Co więc naprawdę wiemy?

Wróćmy do pytania z początku artykułu.

Czy suplementy naprawdę mogą złagodzić objawy zespołu jelita drażliwego?

Tak — niektóre interwencje mogą pomóc części osób i w przypadku określonych objawów.

Ale to zupełnie inne stwierdzenie niż:

„suplementy leczą IBS”.

IBS nie jest jednym problemem.

U różnych osób mogą dominować inne objawy i inne mechanizmy.

Dlatego również odpowiedź na dietę, błonnik, probiotyk czy inną interwencję może być różna.

Spośród analizowanych możliwości jedno z najlepiej ugruntowanych miejsc ma obecnie błonnik rozpuszczalny, szczególnie psyllium.

W przypadku probiotyków znaczenie ma konkretny szczep i preparat.

Olejek miętowy ma interesujące, ale nie całkowicie jednoznaczne dane.

PHGG może być interesujące szczególnie w kontekście wzdęć i gazów.

Glutamina wymaga dalszych badań poza bardzo konkretną grupą pacjentów, w której uzyskano obiecujące wyniki.

Natomiast w przypadku popularnych preparatów takich jak maślan sodu dowody dotyczące samego składnika są obecnie znacznie bardziej ograniczone, niż mogłaby sugerować jego popularność.

Najważniejszy wniosek jest jednak inny.

Suplement powinien odpowiadać na konkretny problem, a nie tylko na etykietę „IBS”.

I zanim zaczniemy szukać kolejnego preparatu „na jelita”, warto najpierw ustalić, jaki objaw próbujemy złagodzić, czy rzeczywiście mamy do czynienia z IBS i czy wybrany przez nas składnik został w podobnej sytuacji rzeczywiście przebadany.


Bibliografia

  1. Drossman DA, Chang L, Tack J. Disorders of Gut-Brain Interaction and the Rome V Process. Gastroenterology. 2026;170(6):1083–1098. PMID: 42031435.

  2. Rome Foundation. BSFS and Rome V Criteria. Rome Foundation, 2026.

  3. Vasant DH, Paine PA, Black CJ, et al. British Society of Gastroenterology guidelines on the management of irritable bowel syndrome. Gut. 2021;70:1214–1240.

  4. Lacy BE, Pimentel M, Brenner DM, et al. ACG Clinical Guideline: Management of Irritable Bowel Syndrome. American Journal of Gastroenterology. 2021;116:17–44. PMID: 33315591.

  5. American Gastroenterological Association. The role of diet in irritable bowel syndrome (IBS). Clinical Practice Update on the Role of Diet in IBS.

  6. Ford AC, Wright-Hughes A, Alderson SL, et al. Efficacy of gut-brain neuromodulators and brain-gut behaviour therapies for irritable bowel syndrome: systematic review and network meta-analysis. Gut. 2026.

  7. Niv E, Halak A, Tiommny E, et al. Randomized clinical study: Partially hydrolyzed guar gum (PHGG) versus placebo in the treatment of patients with irritable bowel syndrome. Nutrition & Metabolism. 2016;13:10. PMID: 26855665.

  8. Maslennikov R, Gosteeva E, Ananeva V, et al. Strain-Specific Systematic Review with Meta-Analysis of Probiotics Efficacy in the Treatment of Irritable Bowel Syndrome. Journal of Clinical Medicine. 2026;15(3):1152. PMID: 41682832.

  9. Ingrosso MR, Ianiro G, Nee J, et al. Systematic review and meta-analysis: efficacy of peppermint oil in irritable bowel syndrome. Alimentary Pharmacology & Therapeutics. 2022;56(6):932–941. PMID: 35942669.

  10. Weerts ZZRM, Masclee AAM, Witteman BJM, et al. Efficacy and Safety of Peppermint Oil in a Randomized, Double-Blind Trial of Patients With Irritable Bowel Syndrome. Gastroenterology. 2020;158:123–136. PMID: 31470006.

  11. Nee J, Ballou S, Kelley JM, et al. Peppermint Oil Treatment for Irritable Bowel Syndrome: A Randomized Placebo-Controlled Trial. American Journal of Gastroenterology. 2021;116(11):2279–2285. PMID: 34319275.

  12. Zhou Q, Verne ML, Fields JZ, et al. Randomised placebo-controlled trial of dietary glutamine supplements for postinfectious irritable bowel syndrome. Gut. 2019;68:996–1002. PMID: 30108163.

  13. Gąsiorowska A, Romanowski M, Walecka-Kapica E, et al. Efficacy and Safety of a Mixture of Microencapsulated Sodium Butyrate, Probiotics, and Short Chain Fructooligosaccharides in Patients with Irritable Bowel Syndrome—A Randomized, Double-Blind, Placebo-Controlled Study. Journal of Clinical Medicine. 2025;14(1):6. PMID: 39797089.

  14. Williams CE, Williams EA, Corfe BM. Vitamin D supplementation in people with IBS has no effect on symptom severity and quality of life: results of a randomised controlled trial. European Journal of Nutrition. 2022. PMID: 34328539.

  15. Ng QX, Soh AYS, Loke W, et al. A Meta-Analysis of the Clinical Use of Curcumin for Irritable Bowel Syndrome (IBS). Journal of Clinical Medicine. 2018;7(10):298. PMID: 30248988.

Porady naszych ekspertów dla Ciebie

  • Jak wspierać prawidłowe funkcjonowanie wątroby? Dieta, suplementy i to, co mówią badania.

    Wątroba jest jednym z najbardziej zapracowanych narządów naszego organizmu. Każdego dnia uczestniczy w przetwarzaniu składników odżywczych, regulowaniu gospodarki energetycznej, produkcji żółci oraz metabolizowaniu wielu substancji, w tym leków. Większość tych procesów przebiega bez naszej świadomości.

    Nic więc dziwnego, że wiele osób zastanawia się, jak zadbać o jej prawidłowe funkcjonowanie. Czy wystarczy odpowiednia dieta? Jakie znaczenie ma aktywność fizyczna? A może warto sięgnąć po ostropest, karczoch, cholinę lub inne suplementy?

    Odpowiedź nie sprowadza się do jednego składnika czy preparatu. Zdrowie wątroby zależy od wielu czynników, a niektóre z nich możemy modyfikować poprzez codzienne wybory.

    Przyjrzyjmy się zatem, co rzeczywiście pomaga tworzyć odpowiednie warunki do prawidłowej pracy wątroby i jaką rolę mogą odgrywać w tym suplementy diety.

    Czytaj całość
  • Magnez — działanie, źródła, formy i zasady bezpiecznej suplementacji

    Magnez jest jednym z najważniejszych minerałów w organizmie. Uczestniczy w pracy mięśni, układu nerwowego, serca, enzymów, kości oraz metabolizmu energetycznego. Jest potrzebny do prawidłowego wykorzystania ATP, czyli podstawowej cząsteczki energetycznej komórek, bierze udział w przewodnictwie nerwowym i pomaga utrzymać równowagę elektrolitową.

    To również jeden z najczęściej wybieranych suplementów diety. Klienci sięgają po magnez przy zmęczeniu, skurczach mięśni, stresie, aktywności fizycznej, diecie ubogiej w produkty pełnoziarniste lub zwiększonym zapotrzebowaniu. Warto jednak pamiętać, że nie każdy skurcz mięśnia oznacza niedobór magnezu, a nie każda forma magnezu działa i toleruje się tak samo.

    W tym poradniku wyjaśniamy, jak działa magnez, dlaczego jest ważny dla mięśni i układu nerwowego, czym różnią się formy magnezu, co oznacza magnez elementarny, jakie są źródła magnezu w diecie, kiedy suplementacja może mieć sens i na co uważać przy wyborze preparatu.

    Czytaj całość
  • Zespół jelita drażliwego (IBS) – czy suplementy naprawdę mogą złagodzić objawy?

    Ból brzucha, wzdęcia, gazy, biegunki, zaparcia albo okresy, w których jeden problem zastępuje drugi.

    Dla części osób to sporadyczna niedogodność. Dla innych dolegliwości są na tyle częste, że zaczynają wpływać na jedzenie, pracę, podróżowanie czy zwykłe wyjście z domu.

    A potem pojawia się jeszcze jeden problem.

    Badania nie zawsze pokazują zmianę, która w prosty sposób tłumaczyłaby wszystkie te dolegliwości.

    I właśnie wtedy możemy spotkać się z rozpoznaniem zespołu jelita drażliwego, czyli IBS.

    Tylko co właściwie oznacza taka diagnoza?

    Czy skoro w jelicie nie znaleziono wyraźnego uszkodzenia, objawy są mniej „prawdziwe”?

    I przede wszystkim — czy możemy zrobić coś, żeby je złagodzić?

    Na rynku znajdziemy przecież probiotyki, maślan sodu, błonnik, glutaminę, olejek miętowy i dziesiątki innych preparatów reklamowanych jako wsparcie dla jelit.

    Dlatego zamiast tworzyć kolejną listę „najlepszych suplementów na IBS”, spróbujmy najpierw zrozumieć, czym właściwie jest IBS, a następnie sprawdźmy, które popularne suplementy rzeczywiście mają za sobą badania i co dokładnie z tych badań wynika.

    Czytaj całość